Trwają rozmowy na temat zmian w kodeksie pracy. Proponowane zmiany dotkliwie dotknęłyby przedsiębiorców. Dotyczy to przykładowo domniemania stosunku pracy. W sytuacji, gdy pracownik pozwałby pracodawcę o ustalenie istnienia stosunku pracy, skutkowałoby to koniecznością udowadniania przez pracodawcę przed sądem pracy, że nie było umowy o pracę.

Kolejne ograniczenia dotyczą stosowania umów cywilnoprawnych. Rozmowy nad kodeksem pracy idą w kierunku ograniczenia wykonywania usług na podstawie zlecenia lub pracy tylko i wyłącznie do wykonywania działalności gospodarczej. W konsekwencji, prowadzić to będzie do wyeliminowania stosowania dotychczasowych umów zlecenia. Jeżeli projekt wejdzie w życie to wówczas zawarcie umowy zlecenia będzie możliwe jedynie w ramach działalności gospodarczej.

Kolejne zmiany także będą godziły w sytuację pracodawcy na rynku pracy. Pracodawca nie będzie mógł wypowiedzieć umowy na czas określony bez uzasadnienia. Z tym, że uzasadnienie będzie musiało być szczegółowe i odnosić się do konkretnej sytuacji.

Pracodawca napotka też utrudnienia, gdy zaistnieje w przedsiębiorstwie konieczność likwidacji stanowiska pracy. Pracodawca chcąc zlikwidować stanowisko pracy, będzie zobligowany zaproponować pracownikowi inną pracę, którą pracownik będzie potrafił wykonywać.

Ponadto, ma pojawić się nowa, nieznana w polskim porządku prawnym, umowa nieetatowa. Jednak szczegóły tej umowy są w trakcie ustaleń.

Pojawiły się także takie koncepcje jak niepłacenie pracownikowi – palaczowi za czas spędzony na „przerwie na papierosa”, a także koncepcja wypłacania pracownikowi wynagrodzenia za nadgodziny na konto powiernicze pracownika prowadzone przez pracodawcę, jednak to byłoby możliwe jedynie u pracodawców, u których są związki zawodowe i byłoby to możliwe jedynie za zgodą związków zawodowych (przykład zapożyczony z Niemiec).

 

Oprac. Urszula Milewska-Marzyńska